Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Spar naszej drużyny portalowej z RP

Spar naszej drużyny portalowej z RP 04/09/2010 00:21 #1

  • DeTon
  • Online
  • Moderator
  • Masz jakiś problem?
  • Posty: 886
  • Punkty: 4
Powinien być z lekka inny dział, ale nie pojawiłby się w przeglądzie wątków na głównej.
Teraz małe opowiadanie, nie do końca związane z tematem... a tak mnie naszło. Nie musicie tego czytać, konkrety oddzielam kreską.

Parę dni temu dostałem cynk o owym sparze i że poszukiwani są chętni, a jakże inaczej, zgłosiłem się. Odkąd wywalili mnie ze Sfopu przez betę BC2, gdzie wcześniej zaznaczyłem kiedy wracam do MW2 i nikt nie miał nic przeciwko, to jednak pewnego pięknego dnia, jedyne co zastałem na Steamie to komunikat że zostałem usunięty z grupy, no dobra, trudno, Kemociarz był bardzo dobrym clanleaderem, i z szacunku nie sponiewierałem go z wszelkimi paskudstwami tego świata. Od tamtej pory nie wiązałem się z żadnym klanem, bardziej skupiłem się na wolnym stylu gry (oczywiście bez tub i g18), i oddałem się więcej temu forum, i oto tadaaaa zostaje moderatorem Ekstra sprawa. Na wieść o powtórnej możliwości poczucia się jak za starych dobrych czasów, powziąłem najwyższej wagi środki. Oto nareszcie powypalałem trochę płytek, zwolniłem magiczne 12 gb na twardym i wrzuciłem wersje Steam na kompa bo przerzuciłem się na AlterIWnet, dużo nerwów mnie to wszystko kosztowało, nie powiem. Wstaje o 6 rano po raz drugi w tym roku do budy, po budziku z przywłaszczonej Nokii mojej mamy... i odpalam kompa, rano net lepiej chodzi to wstawię MW2 do instalacji, i szybciej się zaaktualizuje. Ustawiam automatyczny Standby kompa za dwie godziny (wszak lepiej oszczędzać prąd). Dobra, ledwo zdążam na busa, kumpel przyłazi po mnie na górę i spadamy. Wracam pół żywy z budy i cioram jak dawniej w CoDa 6 na Steamie, z początku coś słabo, a przeciwnicy wydają się znacznie bardziej cwani. Po następnym meczu morale wzrastają i kolejne trzy mecze pod rząd zgarniam dla siebie na pierwszych pozycjach Niestety czas goni i nie pograłem sobie za długo. Ale wystarczyło na wyciągnięcie paru wniosków. Wyszukiwanie gier jest wybitnie szybsze, ogromny plus dla Steam. Po wejściu do któregoś z meczy na Derail i przejściu przez pół mapy w końcu moje pingi trafia sz...g, moja gra schodzi na psy, zaczynam lamić, ginę parę razy pod rząd. Wiem od czego to jest, dziele z kimś łączę, nie mam dostępu do rutera żeby ograniczyć upload na uzytkownika, a wiem że na tym typie neta załatwiłoby to sprawę, no ale cóż, był późny wieczór a o tej godzinie powinno wszystko być okej, po 15tej do północy mam w 68% przypadków pingi po 200, nice, pograne w CoDa, nie? :> (od razu mówię dla wszelkich odkrywców, nie mogę mieć na razie innego połączenia) I tu dociera do mnie - k***a... jak ja pogram spara, jak wejdę a tu takie szopki mi się na łeb uwalą?
Stare powiedzenie mówi: "Nie wściekaj się, wyrównaj rachunki", wszyscy je dobrze znamy z CoDów Chwilę później zmieniam broń na Barreta i rozpoczyna się eksterminacja... w moim stylu. Kończę mecz śmigłowcem i statami 20-6, może nic wielgachnego, ale pierwsza pozycja, i satysfakcja że pojechałem ludzi z moim pingiem 300-400 jest bezcenna. Nadchodzi dzisiejszy dzień, już Steam ustawiony w systemie na autostart, wróciłem z budy, po mniejszym czy większym wysiłku udaję mi się dorwać Orła na Steamie, jest jeszcze czas do 16.30 o której się wszystko miało zacząć, więc idę się zdrzemnąć, nie ma chyba dla mnie nic gorszego niż grać nie wyspany po dniu w "pierdlu". Wstaje, budzik wybija 16.20, sprawdzam pingi na CoD4, wszystko gra, sweet gadam z Orłem, a nasi przeciwnicy lecą w kulki i ich nie ma, to gramy sobie trochę razem na publicach. Dwa mecze przerwane przez migracje hostów, trzy mecze średnie, dwa mecze dobrze, (sory jeśli pomyliłem, z całego serca nienawidzę matematyki) w tym jeden s&d bardzo dobrze, mam staty 10-2, jestem pierwszy, mój team wygrywa, a chyba w przed ostatniej rundzie nikt z naszego teamu nawet nie ginie, zasługa m.in. mojego predka :]. Nadchodzi prawie 18ta, i czas do którego już spodziewałem się w końcu skończyć spara i wyjść z domu, jestem zły, czekać na tych jełopów, czy iść. Orzeł mówi że pewnie na razie nic z tego, no to sobie idę i wracam po 40-tu minutach. Dostaję informacje że spar o 20tej, no to co? Drzemka! ;] Przecież stoję ledwo żywy. Budzik wybija 19.50. Wszystko ładnie pięknie, wbijamy do lobby, a tam powoli zbieramy się na spara... no no no Postman się nawet pojawił, to dla mnie zaszczyt
_______________________________________
Oto i ta część bardziej związana z tematem, krótka relacja.

(coś w stylu)"...Mecz TDM na normalnych zasadach, wszystko dozwolone" gdy pierwszy raz to zobaczyłem, to pomyślałem że będzie niezły burdel, grałem z niektórymi klanami jeszcze w starym teamie, i takie układy przeważnie kończyły się ostrym burdelem i... burdami. Oczywiście w tym wypadku było tak jak przewidziałem. Co to za klan który dyktuje takie zasady (a właściwie ich brak), umawia się na godzinę, pojawia się trzy i pół po fakcie, a potem jeszcze pluje się ktoś z tamtych że oni nie mają czasu na następne mapy Dlaczego chcieliśmy następne? Ta gra to był serio niezły burdel. Dawno tylu tub nie widziałem. My nie przekraczaliśmy tych granic. Aż odniosłem wrażenie że umówili się z nami dla jaj żeby się z nami dobrze zabawić i pownerwiać. Ale co by nie powiedzieć, dawno nie grałem mecza który by miał taaaakie tempo i speeda, ciężko było w takich warunkach coś ugrać by wygrał team, ale wszystko potoczyło się wg. mojego scenariusza który przewidziałem już dzień wcześniej, jak to w Max Paynie "Podstęp polegał na tym że nie było żadnego podstępu, żadnych zasad, żadnej mantry, liczył się tylko chaos i łud szczęścia, a jak ktoś myślał inaczej, to był głupcem" (recytuje z pamięci) dokładnie tak... jaki sens ustawiać taktykę, skoro nie ma żadnych ograniczeń ekwipunku i w pomieszczeniach zrobi się aż ciasno od tub. This is spaaartaaaaa!!! I poszło... totalna demolka, i to stare znajome uczucie ciasnoty i spięcia w klatce piersiowej, nienawidziłem go (dobra, tu też trochę cytat Maxa). Z początku idzie coś średnio, ale potem mniej czy bardziej topornie weszły trzy killstreraki, ale co to jest w porównaniu z już latającym czymś dużym nieprzyjaciela, i chyba jeszcze harierem do tego, no nic, robię swoje i spoglądam ukradkiem na staty, daję radę, nawet jestem pierwszy większość czasu, ale wynik naszego teamu nie był optymistyczny, widać nie takiego stylu gry się wszyscy spodziewali, i chyba dobrze, jakby było więcej takich jak ja z powodzeniem i wypiekami na twarzy radzących sobie w takich warunkach to odsetek grających normalne spary byłby jeszcze mniejszy. No nic przegrywamy. Z Terminala przenosimy się na Scrapyard, yay... moja ulubiona mapa, moje krótkie zwarte świetne dotąd akcje zniszczone... tubami i lagami, pingi znów dały o sobie znać, beznadziejnie się gra, no ale panowie, przez nogę i dalej mogę Zlatuje z mojego Stingera jeden, drugi śmigłowiec i tępić tą plagę niedoróbstwa! Wojenna ekstaza już trwa w najlepsze kiedy słyszę: Dominex wh/aimbot! (nie pamiętam dokładnie) parsknąłem śmiechem i odpisałem "Chyba Cię Po****ło?" Od dawna w sumie nikt mi tak nie schlebił, a tu teraz spotyka mnie ten zaszczyt na wymarzonym od paru dni sparze Jak mi żal było że po formacie jeszcze nie zdążyłem zainstalować Frapsów i porobić sobie screeny na pamiątkę (może ktoś robił?) bo paint pokazywał jedynie czarne tło. Między czasie jeżdżą nam po starych i da się słyszeć "Walkower za obrazę" z naszej strony. Kończy się mecz, tuby tamtego klanu powoli zastygają... lukam na staty, znów jestem pierwszy, ale znowu przegrywamy, za to nie ma wielkiej różnicy, było chyba ok. 13000-11000. Przechodzimy do lobby, odzywa się w końcu Postman żebyśmy zagrali CB, i czemu tak nie było od początku, słuszna uwaga - pomyślałem. Więc czym prędzej robię swoją standardową, ulubioną klasę CB. Ale tym razem nie miałem czasu na większe przemyślenia, i zaliczam faila, ACR z tłumikiem bez mocy, zimnokrwisty, ninja, i chyba padlinożerca okazał się mocno za słaby, a do tego nie pamiętałem dokładnie wszystkich zasad CB, nie zdążyłem się przygotować, zapomniałem chyba o pigułce, a nie wiem czy czasami perków wogóle nie powinno być wyłączonych przez hosta, pogubiłem się jak na matematyce. Tamtym zaś puściły nerwy bo chyba znów zaczęli tubić jak się nie mylę. Pod koniec gry ujrzałem swoje jedne z najciekawszych statów w życiu 10-10-20 i prawie ostatnią pozycję w teamie.
W tym miejscu chciałbym wszystkim podziękować za grę. Naszej ekipie, jak i tamtej. Co by nie mówić, z zachowaniem wszystkich zasad normalnych sparów wyszłaby nam zacięta, wyrównana potyczka, no i jakbyśmy chociaż siedzieli w teamie na jakimś voice chacie. Może się uda. Sory że że nie mam nic do roboty i się tak rozpisałem Pozdrawiam Dominex -Deton24
CoD2/4/6-AiW/Steam/BO | Śmierć cheaterom, G18, gl, ls, marty!

Spar naszej drużyny portalowej z RP 04/09/2010 10:51 #2

  • cermer
  • Offline
  • Major
  • PRINCIPESSA
  • Posty: 510
  • Punkty: 1
Ciekawe ;p

Spar naszej drużyny portalowej z RP 04/09/2010 11:25 #3

  • Erloy
  • Online
  • Sierżant pierwszej klasy
  • Posty: 285
Wiedziałem, że będzie Kongo, ale nie, że aż takie .....



Spar naszej drużyny portalowej z RP 04/09/2010 11:26 #4

  • Deagle
  • Offline
  • Pułkownik
  • Posty: 914
  • Punkty: 62
Wow to moje opowiadanie na ,,pierwszy nuke" cie zmotywowały czy już od dawna chciałeś coś napisać?

Niezłe xD.



Spar naszej drużyny portalowej z RP 04/09/2010 11:32 #5

  • Orzeł
  • Offline
  • Spamer
  • Posty: 1006
No poszlo jak poszlo, ale jestem w trakcie negoccjacji co do kolejnego spara, tym razem chociaz bez tub i g18, 3/4 ich fragow to byly tuby i kolosy wiec w takim skladzie (no moze bezemnie) powinnismy zwyciezyc
Colour our world blackened! BLACEKENED!

Spar naszej drużyny portalowej z RP 04/09/2010 14:03 #6

  • qwercik
  • Offline
  • Moderator
  • Advocatus diaboli
  • Posty: 1285
  • Punkty: 16
Ja tam się zgodzę z DVSem, zlekceważyliście przeciwnika, na starcie stwierdziliście. że są noobami i nie umieją grać.

To. że używają tub i g18 to żadna wymówka, ponieważ wiedzieliście jak grają, trzeba bo się odpowiednio przygotować (gwałt niech się gwałtem odciska).
Ale cóż. gratulację podjętej walki, może następnym razem będzie lepiej ^^
MASZ FAJNE AKCJE Z CoD BLACK OPS? ODEZWIJ SIĘ NA PW PODAJĄC SWÓJ LOGIN STEAM!

MOJE FILMY Z BLACK OPSA! ŻYCZĘ MIŁEGO SEANSU!

Spar naszej drużyny portalowej z RP 04/09/2010 16:59 #7

  • wojtek125
  • Offline
  • Kapral
  • Posty: 125
  • Punkty: 5
Muszę się załapać na przyszły spar ,chciałbym przetestować swoje umiejętności.Fakt faktem ,ale ten z tego co wyczytuje ,ostatni spar nie wyszedł za dobrze.
"Gdy żołnierz czuje ból jest szczęśliwy bo wie że jeszcze żyje"

Spar naszej drużyny portalowej z RP 04/09/2010 17:31 #8

  • Deagle
  • Offline
  • Pułkownik
  • Posty: 914
  • Punkty: 62
Ja też chętnie pomoge jeśli tylko moge.
Co prawda straciłem przyjemność z gry w MW2 i czekam na BO ale jednak zagrać moge.



Moderatorzy: Postman, J!g5aw, DeTon, qwercik, Grrrr
Wygenerowano w 0.40 sekundy

Serwery ModernWar.pl

Nasze serwery

Na forum

Więcej postów »